Dziś będzie o marzeniach. Tych małych, mniejszych i całkiem malutkich. Bo i takie trzeba mieć. Bo wierzę, że na duże przyjdzie jeszcze czas. Dziś będzie o motylach. Tych w brzuchu.
Dzięki naszej Hancymonce, Hance Łobuziance, która stała się dla mnie największą inspiracją.
Z miłości do grafiki, projektowania i dizajnu. Z fascynacji minimalizmem w życiu, w projektowaniu, w kreowaniu przestrzeni. Od nas, dla nas i jeszcze bardziej dla Was. W skrócie o tym i dlatego powstał ten blog.